czwartek, 15 stycznia 2015

Na fazie- cz. 2

 Wczorajszy dzień był zajebisty- zaczęło się od tego, że byłam z moim chłopakiem w kinie na nowym ,,Hobbicie'' (,,Bitwa Pięciu Armii"). Film był taki, jak się spodziewałam- widowiskowy i wspaniały. Z początku trochę nudny, ale później się poprawili. Ostatni raz ,,Hobbita" czytałam w gimnazjum, więc kompletnie nie pamiętałam, co się będzie działo.


 Po kinie mieliśmy iść na jakąś pizzę, czy kebaby, ale jednak zrezygnowaliśmy. Przed seansem bardzo zachciało mi się pić i wydałam dychę na colę, więc było mi szkoda tracić dodatkowe 20 zł na jedzenie na mieście. Zamiast tego kupiliśmy sobie pizzę mrożoną do domu.

Kupiliśmy też alkohol na wieczór: Barmańską i po piwie. Później musieliśmy jeszcze dokupić po jednym piwie (chociaż ja wypiłam tylko trochę tego drugiego piwa).
 Ja piłam oczywiście piwo malinowe (tylko ja je lubię z wszystkich moich znajomych).
 Wczoraj ograniczyłam się do rysowania. Znalazłam duży zeszyt po siostrze i postanowiłam, że tam będę sobie rysować. Pierwszy rysunek jest dosyć zwykły, jak na narysowany po pijaku :)

 Ostatnio zaczął mnie interesować dobrze znany i bardzo popularny ,,Zniszcz ten dziennik". Postanowiłam sobie zrobić coś podobnego sama, ale chyba jednak i tak go niedługo kupię. To zaczątki mojego własnego dziennika:
 (nie podoba mi się ta 'okładka')

Na razie tyle powstało w tym dzienniku, nie wiem, czy będę to kontynuować.

Gdy piliśmy, Misio leżał na hamaczku i się na nas patrzył (często tak robi, chociaż zwykle Misia okupuje hamak):
To koniec mojej twórczości, czas na twórczość, która przyszła na maila od Rodzyna.
Oto wiersz o żmii:

Pociągowy spleen...


Nie mam tutaj co wymyślać,
Coś porobie i coś wysram,
Fajnie podróż moja mija,
Ajajaj! Ugryzła żmija!
Skąd w ciopągu żmija zła?
A się śmieje: HAHAHA!
Ja przylazłam z Amazonii
I jak mnie nie upierdoli,
To myślałem, że sie zesram!
O ty łajzo zła niegrzeczna!
I jej z buta wyjechałem
I z karata i za pałe
Złapałem co blisko była
A żmija ucieka chyba!
Jak cię złapie to zobaczysz!
Więcej ludzi nie uchapiesz!
Ona w śmiech a ja w płacz
Bo trucizna działa tak,
że po chwili strasznie boli,
Jakbyś się czymś ubzdryngolił
I ta żmija mnie do dziury,
Nie zobacze żadnej chmury,
Od dnia tamtego mieszkam tam,
Żmija mówi żem jest cham!
I wbrew woli mnie tam trzyma,
Pomoż mi bo tu mogiła
Czeka mnie najpewniej szybko
Wolę mieszkać z starą dziwką,
Ratuj prosze dam Ci skarb,
Żmija mówi ciągle tak,
Lecz jej nie wierz bo to jam,
Jest ofiarą tego zła!


Rodzyn "gruby" Rodzynkowski


Rysunki, które rysowaliśmy wspólnie. Wymyśliliśmy taką zabawę, że jedna osoba opisuje jakąś postać (np. "ta osoba ma mieć kwadratową twarz, dupę na brodzie" itp.) i ta druga osobą to rysowała. Jako, że Rodzyn wysłał mi dużo tych obrazków, teraz dam kilka i resztę później:

Jeśli chcecie, żebym opublikowała coś waszego na fazie, wysyłajcie mi swoją twórczość (w jakiejkolwiek postaci) na maila: kajarek94.94@o2.pl

2 komentarze:

  1. Co do spleena: smoli a nie boli XD zajebiscie. Polecam Marek Kuziora.

    OdpowiedzUsuń

Obraźliwe komentarze będą usuwane.