Uwaga!
Przedstawione niżej produkty mają wegański skład, ale niekoniecznie są cruelty-free, bo np. mają olej palmowy w składzie (więcej o oleju palmowym- tutaj) albo firma testuje na zwierzętach, a do tego są niezdrowe.
1. Coca-cola
Przeżyłam jedno z większych zdziwień, gdy dowiedziałam się, że Coca-cola ma wegański skład. Jednak, jako że postanowiłam nie pić syfu i nie chcę wspierać firmy testującej na zwierzętach, nie kupuję coli, ale jak ktoś mi daje drinka z colą, to nie odmawiam (kocham whisky, a nie wypiłabym jej bez coli).
2. Oreo
Jeśli chodzi o oreo, trzeba czytać skład, bo czasami mają w składzie serwatkę (zależy skąd są sprowadzane).
3. Chipsy Lays kiełbaska z cebulą
![]() |
źródło |
4. Czekolada z preparowanym ryżem i malinami Chocco
źródło |
5. Zupka chińska 'Vifon kurczak złoty'
![]() |
źródło |
[EDIT]: Byłam ostatnio w sklepie i zerknęłam na skład zupek od Vifona i wszystkie miały w składzie ekstrakt z kurczaka. Widocznie Vifon uznał, że śladowe ilości mięsa w ich zupkach to dobry chwyt marketingowy. Na pewno wszyscy mięsożercy czytają skład zupek chińskich i ucieszy ich mniej niż 0,5 % mięsa w składzie.
Na koniec chcę się podzielić taką małą ciekawostką:
Rok temu był taki okres, że jadłam same zupki chińskie i raz sobie kupiłam jogurt i powiedziałam do kuzyki: ,,Trzeba od czasu do czasu zjeść coś zdrowego".
Teraz jem same zdrowe rzeczy i jak raz na miesiąc zjem zupkę chińską, mówię: ,,Można od czasu do czasu zjeść coś niezdrowego".
Tak się zmieniłam w ciągu roku!