poniedziałek, 23 marca 2015

Jak ukarać niegrzeczną świnkę morską

Świnka morska słodkim zwierzęciem jest, ale czasem nawet ona daje popalić. Na przykład budzi Cię o bladym świcie o 9 rano szaleńczym i pozbawionym sensu bieganiem po klatce (tak właśnie zostałam dzisiaj obudzona). Albo dotknie Cię niechcący zębami (bo ugryzieniem tego nazwać nie można). Wtedy właśnie należy ją ukarać. Żeby sobie nie myślała, że tak wszystko jej wolno. Poniżej przedstawiam moje pomysły na ukaranie świnki, sama je wymyśliłam- możecie czerpać pełnymi garściami:

1. Pozawieszaj jej w klatce warzywa na sznureczkach- a niech się pomęczy paskuda mała!

Jeśli ja dałam radę zrobić coś takiego, to Wy też dacie!

 Dałam świnkom te warzywa do sesji, żeby pięknie zaprezentowały jak się męczą zdobywając je, ale te małe złodzieje prawie od razu wszystko ukradły! I w efekcie mam tylko kilka kiepskiej jakości zdjęć...
To jest najlepsze z nich.

[EDIT z 18.11.2015]: świnki nie powinny jeść sałaty- mogą jeść tylko sałatę rzymską.

2. Rozsyp na podłodze ziarenka lub sianko- niech sprzątają Ci podłogę!





[EDIT z 18.11.2015]: świnki nie mogą jeść ziarenek; nie są ziarnojadami.

3. Zrób pokój wstydu. Wystarczy kilka luster (na przykład wewnątrz pudełka) i świnka będzie musiała wpatrywać się w swoje oblicze, mając czas na przemyślenie co zrobiła źle.

Ja niestety aż tylu luster nie mam, ale mam za to kilka zdjęć świnek w lustrach:

Tak- wiem, że mam brudne lustro :)

Tu też :)
A tu widzimy klasyczny przykład miny świnki umieszczonej w pokoju wstydu

4. Zrób labirynt z książek czy z czego tam chcesz. Niech świnka się zgubi i pogrąży w rozpaczy.

źródło- www.hanaville.pl

I na koniec: jak nie karać świnek morskich (ani żadnych innych zwierząt):

1. To chyba logiczne i wiadome, ale muszę to napisać- nie bij ich. Nikogo nie bij. Jak chcesz kogoś bić, to uderz siebie.

2. Nie krzycz na nie. Świnki też mają uczucia i mogą się poczuć niekochane i niepotrzebne.

3. Nie głodź ich. Świnki najbardziej na świecie kochają jeść. Jeśli przez Ciebie są głodne, to znaczy, że się nad nimi znęcasz. Zadzwoń wtedy na policję i się zgłoś. Albo udaj się do pokoju wstydu.

Świnki zostały już ukarane, teraz sobie leżą i odpoczywają, a ja idę za chwilę zrobić obiad dla Mariana. Dzisiaj chciałam zrobić coś nowego, a zarazem prostego i oto co znalazłam:

Kotleciki z brązowego ryżu, marchewki i groszku a do tego Kasza jaglana na sypko. Przepisy wydają się być banalnie proste, myślę więc, że sobie poradzę.

Przypominam o możliwości zrobienia ankiety na dole bloga i żegnam serdecznie!

9 komentarzy:

  1. Pokój wstydu rządzi :D pozdrawiam autorkę za świetny post. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy i przydatny post, jednak nie mam świnki morskiej :D.

    http://emiemaila.blogspot.com/2015/03/choiescom.html
    Poklikacie w linki w tym poście? W zamian dam obserwacje z trzech kont i kilka komentarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahah :D Takie zabawne te punkty! Chyba z laboryntem mi się najbardziej podoba. Chciałabym mieć jakieś zwierzątko ^^
    Cudowny post!

    Pozdrawiam
    http://with-dreams-of-the-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hhaha xd Też mam świnkę morską, kiedyś obudziła mnie przed szóstą i tak się wkurzyłem że wyniosłem ją do łazienki . Hahha :)
    Będę wpadać częściej
    http://przemekadamczyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi kiedyś świnka tak głośno pipkała z rana, że wyniosłam ją do kuchni :)
      Bardzo mi miło :)

      Usuń

Obraźliwe komentarze będą usuwane.